Zapisz się do
Wpisy
Komentarze

Skup się.

Można rwać sobie włosy z głowy. Można chodzić w kółko. Można też próbować się zmusić. Sposobów jest wiele, jednak żaden z nich nie gwarantuje przypływu energii i koncentracji. I jeszcze do tego ta podbramkowa sytuacja, terminy nas gonią, my musimy zmusić się do pracy, a tu okazuje się, że na złość wszystkiemu nie jesteśmy w stanie nic zrobić. Bo nasze myśli ciągle biegną nie w tą stronę, w którą powinny, bo jesteśmy zaobsorbowani czymś zupełnie innym, lub mamy komplentą pustkę w głowie. Bariera nie do przeskoczenia. Bastion upada. Ale przecież nie możemy pozwolić na to, by stać się więźniem własnego umysłu. To czy akurat mamy chęci do pracy powinniśmy kontrolować my, a nie jakieś inne bliżej niezydetyfikowane czynniki zewnętrzne. Czyba czas w końcu popracować nad koncentracją. Jest wiele niezależnych od siebie czynników, ktore pozwalają utrzymywać się naszej zdolności skupiania się na wysokim poziomie. Zanim popadniemy w paranoje, wyruszymy do apteki i zakupimy wszystkie możliwe tabletki i proszki na poprawę koncentacji, postarajmy się o siebie zadbać. O swoje zdrowie, dobre samopoczucie i odżywianie. Przede wszystkim woda. Dobra nawodnienie organizmu to podstawa, która pozwala nam poprawnie funkcjonować. Na drugim miejscu znajduje się sen. Bo chociaż chcemy wykonać, jak najwięcej zadań każdego dnia, to często zapominamy, że ich jakość znacznie obniży się przez nasze przemęczenie. Nasza produktywność spadnie, a więc w przypadku braku weny i energii, warto się zastanowić, czy nie lepiej odłożyć pracy na bok i pozwolić sobie na kilka godzin w objęciach Morfeusza. Nie wszyscy też zdają sobie sprawę z tego, że dobra koncetracja jest silnie powiązana z dobrą kondycją. Nie bez znaczenia jest przecież powiedzenie ,,w zdrowym ciele, zdrowy duch”. Wprowadzenie aktywności do naszego życia gwarantuje lepsze pomysły i jakość pracy. Oczywiście nie można też zapomnieć o magii zdrowego odżywiania. O witaminach, składnikach mineralnych i wszystkich niezbędnych składnikach odżywczych. Poprawa gwarantowana. A później można cieszyć się już mianem człowieka sukcesu, który bez problemu może się skupić na wykonywanym zadaniu.
17957ag73a01oiy

Czas się rozluźnić.

33020x07rwwtpu2
Właściwie dotyczy nas wszystkich. Oczywiście w większym lub mniejszym natężeniu. Niestety żyjemy w takich czasach, że stres, bo o nim mowa, jest jedną z najpowszechniejszych chorób cywilizacyjnych. Stresujemy się rano ( bo spieszymy do pracy), po południu ( bo utkneliśmy w korkach) i wieczorem ( bo mamy jeszcze tyle do zrobienia). Oczywiście powodów, dzięki którym odczuwamy to negatywne napięcie, jak świat długi i szeroki, jest tak wiele, że właściwie każdy prędzej czy później znajdzie coś czym może się odpowiednio zamęczać i przejmować. Od bardzo poważnych problemów na kompletnych bzdurach kończąc, przekrój jest właściwie niesamowity. Z takiego obrotu sprawy nikt nie jest zadowolony. Cierpimy my, nasze zdrowie cierpi jeszcze bardziej, nie wspominając już o dobrym samopoczuciu, które zmniejsza się wprost proporcjonalnie do natężenia stresu. Dlatego musimy zrobić wszystko, co w naszej mocy, żeby uchronić się przed tym negatywnym zjawiskiem. I to tak szybko, jak się tylko da. Łatwiej powiedzieć, trudniej zrobić. Czasem tak ciężko nauczyć się dbać o siebie samych. Na pocieszenie trzeba zaznaczyć, że sposobów do walki ze stresem też mamy niemało. Można biegać, tańczyć, można słuchać muzyki. Można nawet skakać na jednej nodze, jeżeli kogoś to relaksuje. Świetne i potwierdzone efekty przynosi, jednak aromaterapia. Jesteśmy tak skonstruowani, że olejki zapachowe mają na nas wpływ i mogą przynieść ulgę w cierpieniu. Dobrane indywidualnie do naszych potrzeb ukoją, uspokoją i odprężą. Jesteśmy w stanie na własnej skórze przekonać się, jak pachnie spokój i relaks. Jeżeli dodać by do tego masaż i cuda, jakie potrafi zdziałać, możemy mieć pewność, że w aromaterapię warto zainwestować czas i pieniądze. Kupić sobie chwilę relaksu i poprawę samopoczucia. W końcu święty spokój jest po prostu bezcenny.

To właśnie w tym miejscu spędzamy chyba najwięcej czasu. Odpoczywamy, wykonujemy swoje obowiązki, przeżywamy swoje niepowodzenia i zasypiamy z uśmiechem na ustach po udanym dniu. Oaza spokoju. Przystań. Nasz dom. Miejsce, gdzie powinniśmy ładować akumulatory, aby każdego dnia z niego wychodzić i na nowo podbijać świat. Warto, więc zadbać o to, żeby czuć się tam naprawdę komfortowo. Feng Shui. Dobra energia. Ostatnio coraz bardziej popularne pojęcie, chętnie opisywane w kolorowych magazynach dla pań. Niektórzy sądzą, że wystarczy poprzestawiać kilka bibelotów, aby nagle poczuć się lepiej i zagwarantować sobie szczęście. Tymczasem feng shui to bardziej skomplikowana technika przenoszenia naszego domu na inne poziomy duchowości. Opiera sie na kilku zasadach, które warto poznać, zanim pokusimy się o jakiekolwiek zmiany. Feng Shiu oznacza nic innego, jak wiatr i wodę. Już po tym można się domyślać, że chodzi o życie w zgodzie z naturą. Dlaczego akurat nazwy tych żywiołów? Otóż są one symbolem, czegoś nieuchwytnego i niewidzialnego. Tak, jak siła, która jest rdzeniem feng shui. W Starożytnych Chinach ta nauka była już wykorzystywna przy budowaniu miast i domów, tak, aby każdy mieszkaniec cieszył się jak największym powodzeniem w swoim życiu. Można powiedzieć, że feng shui stało się swoistym fundamentem dla większości budynków na Dalekim Wschodzie. Ten fundament oczywiście też miał kilka podstaw, na których się opierał. Przede wszystkim Yin i Yang. Harmonia, która tworzy materię tego świata. No i oczywiście siatka bagua. Pojęcie na pierwszy rzut oka skomplikowane, jednak po odrobinie głębszej analizie dowiadujemy się, że jest to nic innego, jak specjalny kwadrat, który podzielony jest na osiem cześci, z czego każda jest odpowiedzialna za inną sferę życia. Połączone w całość tworzą harmonię doskonałą. Jak idealnie pasujące do siebie puzzle. Feng Shui jest więc wprowadzeniem życia na inny tor. Ten pełen wewnętrznej równowagi, spokoju i powodzenia.
32877rac7e8nhcv

Zielono mi.

Proces urbanizacyjny kwitnie. Młodzi i starsi ludzie przenoszą się do miast, aby zacząć studia, karierę. Trudno się dziwić. Wieksze miasto to większe szanse, a tych nikt nie chce w życiu zaprzepaścić. Stajemy się częścią miejskiej jungli, żyjąc wśród betonowych bloków i wieżowców. Stale gdzieś pędząc, przestając zwracać uwagę na otaczający nas świat. A przecież nie można zapomnieć, że jesteśmy częścią natury i na jej łonie też powinniśmy spędzać trochę czasu. Żeby się zrelaksować, zregenerować i nabrać wiatru w żagle. Niestety zazwyczaj jest tak, że nie mamy czasu się o siebie porządnie zatroszczyć. Z każdej strony krzyczą do nas obowiązki, które wymagają naszej natychmiastowej uwagi. A, że jesteśmy rozsądnymi i odpowiedzialnymi osobami to tą uwagę i energię przeznaczamy na te wszystkie rzeczy, które musimy załatwić, ogarnąć i doprowadzić do końca. Tempo naszego życia drastycznie się zwiększa, a my możemy się pocieszać jedynie jakimiś środkami odprężającymi. Ma być szybko, bo zaraz przecież znowu będziemy się gdzieś spieszyć. W tym przypadku spędzanie czasu na łonie natury raczej odpada. Potrzebny jest jakiś substytut. Bo wiadomo- zielony kolor odpręża, przyroda wycisza i uspokaja. Duża korzyść dla naszego organizmu. Dlaczego by nie zorganizować małej oazy spokoju w naszym własnym domu? Znaczną różnicę zrobi już kilka roślin doniczkowych ustawionych we właściwym miejscu. Wydawałoby się, że takie rośliny to jedynie ozdobnik, a okazuje się, że są naszym drogocennym sprzymierzeńcem w walce o zdrowie. Przede wszystkim wytwarzają tlen i produkują parę wodną, która umożliwia utrzymanie odpowiedniego poziomu wilgoci w pomieszczeniu. Wychwytują z powietrza związki, które mogą być dla nas groźne. Wiele domowych sprzętów produkuje niebezpieczne substancje, które prowadzą do alergii i osłabień układu nerwowego oraz odpornościowego. Do najskuteczniejszych filtrów powietrza z pewnością można zaliczyć: gerbery, anturium, aloes i skrzydłokwiat. Możemy je nazwać prywatnymi fabrykami świeżego tlenu.
29714w6nqrv6oab

Życie bez konserwantów.

Są absolutnie wszędzie. W wodzie, powietrzu, pożywieniu, które spożywamy. Nie ważne, jak bardzo chcielibyśmy się przed nimi uchronić, i tak prędzej czy później nas dopadną. I na nic zdrowy tryb życia, zdrowe odżywianie i zdrowe podejście do życia. Toksyny. Trudno sobie wyobrazić bez nich dzisiejszy świat. Na szczęście nie jesteśmy całkiem bezbronni. Właściwie to mamy w zanadrzu całkiem silną amunicję przeciwtoksynową. Tu właśnie trzeba dużo miejsca poświęcić sposobom na oczyszczanie. Metod jest wiele. Powinny, jednak być one dobierane indywidualnie, jako, że każdy organizm reaguje na nie inaczej. Weźmy pod uwagę tłuszcze. Oczywiście nikt nie kwestionuje tego, że są nam niezbędne do prawidłowgo funkcjonowania. Jak, jednak ze wszystkim w życiu warto zachować zdrowy umiar. Jeżeli pozwolimy na to, aby nasz tkanka tłuszczowa się rozrosła, to tak jakbyśmy wyhodowali sobie wewnętrzny śmietnik. Dosyć wymowna metofora. Ten właśnie śmietnik jest również odpowiedzialny za zaburzenie homeostazy, czyli względnej równowagi naszego organizmu. Produkty, które dostępne są w większości sklepów i które tak chętnie spożywamy wcale nie ułatwiają sprawy. Większość nasycona jest substancjami konserwującymi, barwnikami i aromatami. Nie brzmi to zbyt zdrowo, prawda? Dobrze, więc postarać się o wyrobienie zdrowych nawyków żywioniowych. Na pewno wyjdzie to nam na dobre. Jeżeli chodzi o oczyszczenie organizmu to oczywiście można pokusić się o specjalne tableki, plastry czy płukanki, które dostępne są na rynku. Można też wypróbować bardziej naturalne metody. Jak na przykład całodzinne picie soków owocowych i warzywnych. Oczywiście tych pozbawionych konserwantów. W przeciwnym razie nie ma to sensu. Niektórzy polecają również, aby na jeden dzień całkowicie zrezygnować z jedzenia. Wtedy wszystkie części naszego układu pokarmowego, a w szczególności wątroba i jelita mają szansę odpocząć. Później oczywiście zaczynamy jeść normalne posiłki. Jednak przede wszystkim zdrowe. Bez konserwantów i nadmiaru toksyn.
31935qkn4umlc5x

dalej »